7. czerwca, duchowe wyzwania

Ostatnio opuściłam tydzień majańskich wpisów. Przepraszam Was za to!

Działo się szalenie dużo i będzie jeszcze więcej! Zapraszam do zakładki ,,CO teraz?”, gdzie informuję o miejscach, gdzie możemy się spotkać. Czy u Was też tak dużo się działo? Czymkolwiek wypełnione byłyby Wasze dni, jest to jedna z najbardziej duchowych trecen, czyli okresów 13. Dni w kalendarzu Tzolkin. Czas na zmiany, czas na to, aby manifestowało się to, co nam w duszy gra. Czas na dziwne zbiegi okoliczności, które popychają nas do przodu, czas na duchowy wzrost i duchowe odkrycia. Czas, by wreszcie zrozumieć coś, co w ostatnich czterdziestu dniach mogło lekko zawadzać, sprawiać problemy, niedogodności, zwyczajnie nie pasować. Teraz mamy jasność, klarowność myśli w sposobie interpretacji tego, co jest dla nas dobre, a co nas powstrzymuje, by iść do przodu. Ta trecena to wezwanie do odwagi, aby wreszcie mieć jasne intencje, wiedzieć, czego się pragnie, czego się chce. Będziemy wręcz spotykać się z ludźmi i sytuacjami, które jeżeli nie będą miały jasnej odpowiedzi z naszej strony nie spełnią naszych marzeń. To czas, by pozwolić się dziać większemu planowi względem naszej duszy, życia, czas aby temu nie przeszkadzać, jedynie wspierać gorącem ognistych, żarliwych pragnień, które podsycają to, co według ogółu niemożliwe.

You May Also Like