8. lipca: Owoce działań

Dzisiaj w kalendarzu majańskim ostatni dzień trzynastego miesiąca, kończy się pewien cykl. Są różne teorie, gdzie jest koniec i gdzie początek cyklu kalendarza. Z pewnością Nowym Rokiem jest 8 Batz, który wypada w dziewiątym miesiącu, logiczne zatem, aby kalendarz zaczynać tą datą, natomiast nawet wśród szamanów Quiche Maya sposób pokazania kalendarza zaczyna się od dnia jutrzejszego i kończy na trzynastym miesiącu, czyli dzisiaj, kiedy Nowy Rok wypada dalej niż w połowie. Nie jest to logiczne, natomiast cykle wytyczają czas i nie da się go przedstawić w postaci 2D jak mapę. Czas według Majów jest spiralą, ciągłym zataczaniem kręgów, w efekcie bez początku i bez końca – stąd tytauł mojej książki pt. ,,Na początku jest koniec”. Tak czy inaczej w tym zawiłym temacie warto na dzisiaj złapać dla siebie jedno: co jest owocem moich ostatnich dziewięciu miesięcy? W jakim momencie życia jestem? I czy jestem gotowa/y na kolejny krok? Czy mam odwagę zrobić krok do tyłu, by iść potem na przód wedle strategii, czy może mam odwagę skoczyć w przepaść i poddać się wirowi życia? Czy może iść małymi krokami i do przodu. Czy wiem, dokąd zmierzam i co wytycza mi kierunek? I gdzie zaprowadziło mnie to do tej pory?

Duchowość według Majów jest bezwzględna. Nie ma w niej łatwego odlotu ani ekstazy, jest rzeczywistość, twarda rzeczywistość, która wszystko weryfikuje, to ona jest najsilniejszym wymiarem duchowości, osadzenie ducha w materii. Pięknych podsumowań nam życzę i jeszcze piękniejszych początków jutro!

You May Also Like