Czego może nauczyć ogień?

Podczas podróży spotykałam współczesne westalki, czyli osoby, których zadaniem jest podtrzymywać rytualnie ogień. Byli to szamani wybierani do tego celu na cały rok w Gwatemali u Majów albo grabarze z kasty DOM w Varanasi palący tym świętym ogniem zwłoki. Ich poświęcenie i uwaga, jaką dają ogniowi zawsze mnie fascynowało, ale nie potrafiłam tego zrozumieć. Co jest w tym tak hipnotycznego? Dlaczego Majowie czerpią od ognia wiedzę? Dlaczego wierzą, że ogień mówi? I o czym może nam przypomnieć?

Majowie wierzą, że ogień mówi. Języki ognia decydują o tym, jak mamy postępować i którędy dalej iść. Dla Majów ogień jest źródłem wiedzy. Nie mogłam tego zrozumieć przez lata, ale zaufałam, że musi w tym być głębia. I tak, odpowiedzi przyszły do mnie nie na drugim końcu świata, lecz w zimne pierwsze wiosenne poranki, kiedy na totalnym odludzui, w mazurskiej chacie rozpalałam i podtrzymywałam codziennie ogień bez podpałki. Było to jedyne źródło ciepła, a ja w samotności i milczeniu miałam czas oraz przestrzeń, by posłuchać, czego nauczy mnie ogień. Dopiero w tej ciszy zaczęłam rozumieć, co chcieli przekazać mi Majowie. To, co odkryłam przerosło moje najśmiejsze oczekiwania. Ogień kryje w sobie wielką mądrość i chcę się tym z Wami podzielić. Poniżej spisałam kilka rzeczy, o których przypomniał mi ogień i jego cierpliwe podtrzymywanie każdego dnia.

 

 

Jak podtrzymać ogień i jakie nauki z tego płyną względem codziennego życia?

 

  1. ZNAJDŹ W SOBIE ISKRĘ

Najtrudniej jest rozpalić ogień, najtrudniej znaleźć tę iskrę zapalną, która sprawi, że ognisko zacznie płonąć. Przemarźnięte i wilgotne kawałki drewna nie sprzyjają takim początkom. Czasem iskra może wystąpić, można ją zauważyć, ale cóż z tego, jeżeli nic się z nią dalej nie zrobi? Tych iskier zapalających ognisko jest dużo, ale tylko kilka z nich daje prawdziwy ogień, bez pielęgnowania tych iskier nic z tego!

 

  1. BĄDŹ OBECNY W TU I TERAZ

Ogień uczy uwagi i obecności w tu i teraz. Przyrównuję ogień do pasji i intensywności bycia. W momencie, kiedy wykonuję to, co prawdziwie kocham nie ma we mnie wątpliwości, nie ma wahania, jest ta chwila, która wypełnia mnie bez reszty, tak się czuję, kiedy żyję pasją. I tak też jest kiedy podtrzymuję ogień, jestem w tej chwili wypełniona tylko tym zadaniem, nic mnie nie rozprasza, ogień hipnotyzuje, sprawia, że na chwilę wszystkie myśli nikną, jest jak medytacja, pozwala oczyścić umysł, spalić to, co niepotrzebne, być tu i teraz.

 

  1. WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA

Kiedy ognisko już płonie, to język ognia mówi i powtarza wkoło jedną, niezmienną rzecz: że wszystko się zmienia. Ogień nie jest stały, trzeba o niego dbać, doglądać go, do tego cały czas coś spala, trawi to, co stare, by dać miejsce na nowe. Taka jest natura ognia, czyli tego, co hipnotyzuje, bucha i jest w każdym z nas. Dbaj o swój ogień wewnętrzny!

 

  1. DAJ SOBIE PRZESTRZEŃ

Kiedy mamy dwa kawałki drewna najlepiej ustawić je tak, aby była między nimi przestrzeń, wtedy tę przestrzeń przejmuje ogień i dzięki tej przestrzeni staje się większy. Tak samo jest między dwojgiem ludzi, kiedy są zbyt blisko, to być może są iskry i jest żar, ale żeby wybuchł mocny pion ognia, potrzebna jest przestrzeń i trochę powietrza.

 

  1. BĄDŹ AMBITNY

Ogień lubi się piąć do góry. Tak samo jest z pasją, rozwojem. Kiedy układamy ognisko, robimy to w formę piramidy, rzadko kiedy układamy drewno poziomo, ogień lubi się piąć, musi ślizgać się o korę sąsiadującego drewna, aby stać się silniejszy i tak wzajemnie jedno drewno od drugiego, odbija płomienie, które pozwalają im wzrastać ku górze.

 

  1. BĄDŹ CIERPLIWY

Kiedy zbyt bardzo się starasz i zbyt szybko będziesz chciał rozpalić ogień, dostarczając mu zbyt duże ilości powietrza, zgasisz w nim iskrę. Możesz w ten sposób zgasić to, co już zaczynało płonąć. W podtrzymywaniu ognia nauczyłam się, że trzeba dostarczać tyle świeżego powietrza, a więc tyle nowości, ile jest to potrzebne na ten moment, wszystko ma swój czas, drewno musi przez chwilę zapoznać się z ogniem, zaprzyjaźnić z nim, to trwa, nie staje się to od razu, bądźmy w tym cierpliwi i wytrwali.

 

  1. NOWE ROZWIĄZANIA POJAWIĄ SIĘ W TRAKCIE

Na początku ułożenie drewna może nie być idealne, pieńki mogą się przewrócić lub na przykład nie pasować do kominka, w którym palisz, mogą być niewymiarowe lub zbyt duże, ale z czasem, kiedy zajmą się ogniem, ich objętość zmieni się i nagle dopasują się idealnie, by stworzyć jeden silny słup ognia. W procesie ich palenia pojawi się możliwość, aby ułożyć je inaczej, pytanie, czy ją dostrzeżesz i pytanie, czy to zrobisz?

 

  1. BĄDŹ AKTYWNYM OBSERWATOREM

Podtrzymywanie ognia to ciągły proces obserwacji zmian. Z jednej strony się im przyglądasz i analizujesz je, z drugiej strony działasz, ciągle coś ulepszasz, ciągle dokładasz drewna tam, gdzie go brakuje, wypełniasz luki, dbasz o całość. W pewnym sensie niesie to za sobą dużą odpowiedzialność, gdyż to od Ciebie zależy kształt ognia, jego moc, ale cały ten proces nie miałby sensu, gdybyś nie potrudził się o to, by obserwować i interpretować zastaną rzeczywistość. Ogień uczy tego, by zauważać i tego, że wszystko zależy od Twojego kolejnego ruchu.

 

  1. NIE WYPAL SIĘ

Podtrzymywanie ognia to zadanie o tyle odpowiedzialne, gdyż pozwala okiełznać cykle polegające na rozpalaniu czegoś nowego, podtrzymywaniu czegoś na stałe, a jednocześnie nie pozwalaniu temu do końca odejść. I w efekcie chodzi o to, aby pozwolić sobie na nowo łapać inspirację, przechodzić przez te etapy wielkiego żaru lub nowych iskier, ale nie wypalić się do końca i jakkolwiek miałby wyglądać ten ogień, tlić się lub czasem buchać, najważniejsze, aby w Tobie nie zgasł.

 

  1. UCZ SIĘ NA DOŚWIADCZENIU INNYCH

Najłatwiej podtrzymywać ogień na żarzącym się starym drewnie, które jest już nim przejęte, ale mimo wszystko powoli niknie. To ono stanowi rozpałkę dla nowych drewien, które dopiero uczą się, czym jest siła ognia, dopiero tym ogniem zaczynają się zajmować. Tak samo i w życiu, ludzie o dużym doświadczeniu, ludzie starsi, czy kultury pierwotne mają w sobie wiedzę i doświadczenie potrzebne po to, by w kolejnych pokoleniach palił się mocny, wysoki słup ognia. Na tym polega wieczny krąg i to jest sentencją rytuału podtrzymywania ognia, aby zachować ciągłość i czerpać z odwiecznych mądrości! Howgh!

 

Tego nauczył mnie ogień w mazurskiej głuszy, gdzie przez tydzień nie spotkałam żywej duszy, a nieżywe dusze pląsały na łąkach razem z sarnami w rytmie klęgoru żurawi. To mi powiedizał ogień, bo w momencie kiedy wchodzisz w świadome milczenie, nagle odbierasz tyle bodźców i tyle mądrości od tego, co zawsze było przy Tobie, ale w swojej skromości nie chciało się przedzierać przez otaczający Cię hałas. Prawdziwa mądrość nigdy nie krzyczy, nie naprasza się, trzeba po nią sięgnąć samemu i najczęściej szukać w głąb. Być może gdyby się przyjrzeć, to wiele otaczających nas, niby oczywistych czynności mogłoby nauczyć nas tak wiele. Dlatego pustelnicy buddyjscy, którzy pozwolili mi obserwować ich codzienne życie tak często podkreślali, aby być obecnym w każdej czynności. Medytować poprzez tę czynność i dopuszczać mądrość tej czynności, w tym wypadku ognia.

Podtrzymujcie swój ogień! Z indiańskim pozdrowieniem! Howgh!

 

Polecam też posłuchać o tym, jak być kobietą w podróży i zachować bezpieczeństwo! W drogę!

You May Also Like